“Outsider” Stephen King

Bezwzględnie najlepszy z najlepszych, król horroru. Właśnie takim mianem z całą stanowczością możemy nazwać Stephena Kinga. Jego twórczość bez wątpienia i choćby mrugnięcia okiem polecana jest każdemu, kto lubuje się w historiach pełnych grozy, dreszczu i emocjonującej fabuły. Jak również ma się to do stosunkowo nowej książki wielbionego przez miliony autora. Mowa tu o książce uhonorowanej tytułem “Outsider” Stephena Kinga.

Zwłoki, ślady i co dalej?

Aby tradycji stało się za dość, King jak zawsze wprowadza nas od początku w klimat mrocznej zagadki. Chodzi tu o śmiertelnie poważną zagadkę i to dosłownie, bowiem w grę wchodzi dramatyczne zamordowanie chłopca; Franka Petersona. Na miejscu zdarzenia widok jest okrutny. Rozlana krew, na ciele chłopca występują ślady licznych ugryzień, co mogło się tam stać? Stawiana jest także teza jakoby chłopiec miał być wykorzystany seksualnie tuż przed śmiercią.  W krótkich słowach MASAKRA. Osobą, na którą padają podejrzenia jest Terry Maitland- trener baseballa. Wszystkie ślady i dowody zebrane w sprawie jednoznacznie obarczają go winą za popełnioną zbrodnię. Badania DNA wykluczają jakąkolwiek pomyłkę, jednak domniemany morderca ma mocne alibi, do tego może je potwierdzić. Prokurator prowadzący sprawę brutalnie zamordowanego chłopca zna trenera osobiście od wielu lat, a w jego głowie rodzą się wątpliwości. Sprawa przybiera niespodziewany obrót. Wskazywany oprawca zostaje zastrzelony w drodze na sądową salę.

Czy na tym koniec?

Sprawa zabitego trenera pozostaje nierozwikłana. Wdowa po Terrym Maitlandzie wraz ze swoim adwokatem biorą sprawy w swoje ręce. Wynajęty zostaje detektyw, którego zadaniem jest oczyszczenie miejscowego trenera denata z ciążących na nim zarzutów. Po nitce do kłębka wynajęta detektyw dochodzi do przerażającego sedna sprawy. Ujawnione zostają podobne morderstwa mające miejsca w różnych częściach USA. Wszystkie zbrodnie są do siebie niezwykle podobne, wszystkie sprowadzają się do niepodważalnych dowodów przeciw oskarżonym i twardych alibi ze strony domniemanych sprawców. O co więc chodzi..? Rozwiązanie zagadki zakrawa wręcz o kwestię niemożliwe. Aby je rozwiązać trzeba wybrać się aż do Meksyku i stawić czoła “czemuś” co przybyło tam wraz z mieszkańcami wiele pokoleń temu.
Po raz kolejny King postawił czytelników przed trudnym wyzwaniem jakim jest rozwiązanie książkowej zagadki. Po raz kolejny też odniósł się do faktów, do których trzeba się cofnąć i lęków z jakimi trzeba się zmierzyć.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com